fbpx

Czystość

Kiedy mówi się o czystości w świetle Pisma Świętego, to zazwyczaj ma się na myśli tą przedmałżeńską. Debata skupia się na tym, czy można czy nie można współżyć przed ślubem. Wydaje się jednak, że stawianie sprawy tylko w tym świetle jest “wyspecjalizowaniem” problemu w kontekście naszych czasów. Dziś, gdzie rozwiązłość seksualna jest na porządku dziennym, znalezienie okazji nie jest trudne, a media propagują tą sferę życia, pytanie o kontakty seksualne przed ślubem wydaje się być słuszne. Nie mniej, Pismo stawia sprawę troszkę w ogólniejszym świetle, co znacznie poszerza spectrum zagadnień, które mogą nas zanieczyścić.
Co może nas zanieczyszczać? Pokarm, przebywanie w nie odpowiednim miejscu, ludzie, słowa i uczynki. To tylko niektóre cechy wymieniane tuż obok zagadnień poświęconych czystości i nad nimi będziemy się zastanawiać. Pochylimy się także nad tym, co – tak naprawdę – powoduje, że jesteśmy nie czyści w oczach Bożych.
Dążenie do czystości i uświęcania się wydają się być bardzo, ale to bardzo ogólnymi stwierdzeniami, przez co życie w czystości, może okazać się trudno z powodu, braku zdefiniowanych ram tego zagadnienia. Wydaje się, że Biblia nie precyzuje tak jednoznaczne pojedynczej definicji, dlatego będziemy zastanawiali się od ogółu do szczegółu, a punktem wyjścia będzie definicja słownika PWN.pl: czysty – zawierający składniki sobie tylko właściwe, z niczym niezmieszany, wolny od zniekształceń.
Kluczowym zagadnieniem, które będziemy omawiać, to sposób w jaki mamy się oczyszczać. Spróbujemy znaleźć jakiś “złoty środek”, aby czystość duchowa (ale i cielesna) była naszą domeną.