Dzieci Boże

„Abyście się stali nienaganionymi i szczerymi dziećmi Bożymi bez skazy pośród rodu złego i przewrotnego, w którym świecicie jak światła na świecie” – List świętego Pawła do Filipian, Rozdział 2:15

W wersecie tym apostoł Paweł zwraca się do chrześcijan nazwanych w czasie obecnego wieku Ewangelii dziećmi Bożymi. Mówi nam, że mają być one nienaganne, szczere, bez skazy w bezbożnym i zdeprawowanym świecie. Lud Boży nie powinien skłaniać się do złego, powinien być wolny od gniewu, złośliwości, nienawiści czy kłótni. Nie powinno w nim także być pragnienia własnej chwały. Dziecko Boże ma być szczere, nie tylko z Bożego punktu widzenia, ale także, na ile to tylko możliwe, w oczach świata, przed którym ma odbijać światło Ewangelii. Apostoł Piotr zachęca nas: „Przeto, umiłowani, oczekując tego starajcie się, abyście znalezieni zostali przed nim bez skazy i bez nagany, w pokoju.” (2 Piotr. 3:14).

WYMAGANE POSŁUSZEŃSTWO

Apostoł Paweł mówi następnie do braci w Filippi: „Przeto, umiłowani moi, jak zawsze, nie tylko w mojej obecności, ale jeszcze bardziej pod moją nieobecność byliście posłuszni; z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.” (w.12). Zapewnia ich: „Albowiem Bóg to według upodobania sprawia w was i chcenie i wykonanie. Czyńcie wszystko bez szemrania i powątpiewania” (w.13-14). Apostoł Paweł został obdarzony głębokim zrozumieniem rzeczy wymaganych by stać się wiernym chrześcijaninem. Powiedział do nich: „Zachowując słowa żywota ku chlubie mojej na dzień Chrystusowy, na dowód, że nie na próżno biegałem, nie na próżno się trudziłem” (w.16), w wyraźnym celu błogosławienia innych tą kosztowną wiarą.

Nigdy nie powinniśmy sprzeniewierzyć się Prawdzie, by przypodobać się światu, nie powinno też być niczego w naszym charakterze czy zachowaniu, co świat mógłby nazwać rzeczą złą. Powinniśmy naszą postawą przypominać Daniela, o którym mówili wrogowie: „Tenże Daniel wyróżniał się wśród satrapów i ministrów, gdyż był w nim nadzwyczajny duch, i król zamierzał ustanowić go nad całym królestwem. Satrapowie zaś i ministrowie szukali w sprawach państwowych pozoru do skargi przeciwko Danielowi, lecz nie mogli znaleźć pozoru do skargi ani winy, gdyż był godny zaufania i nie stwierdzono u niego żadnego zaniedbania ani winy.” (Dan. 6:4-5).

CZYSTE SERCE

Abyśmy mogli być nienagannymi przed obliczem Boga, intencje naszego serca powinny być zawsze czyste, sprawiedliwe, pełne miłości, życzliwości. Nie oznacza to jednak, że świat będzie popierał naszą drogę życia. Mamy się spodziewać przeciwności w trakcie naszej chrześcijańskiej pielgrzymki. Jeśli doświadczamy przyjaźni i poparcia ze strony świata, powinniśmy się poważnie zastanowić, czy trwamy przy Panu. Pan Jezus nie przypodobywał się światu, ale ludzie ze świata, którzy nie byli do niego uprzedzeni z powodu nauki, którą głosił, nie znajdowali w nim winy. Nawet Piłat powiedział: „Niczego, czym by na śmierć zasłużył, w nim nie znalazłem.” (Łuk. 23:22)

Powinniśmy o to zabiegać, by nie być słusznie posądzonym o złe postępowanie. „Nie dajemy w niczym żadnego zgorszenia, aby służba nasza nie była zniesławiona” (2 Kor. 6:3). Apostoł Paweł przybliża nam w jaki sposób możemy do tego dążyć, mówiąc: „Ale we wszystkim okazujemy się sługami Bożymi w wielkiej cierpliwości, w uciskach, w potrzebach, w utrapieniach, W chłostach, w więzieniach, w niepokojach, w trudach, w czuwaniu, w postach, W czystości, w poznaniu, w wielkoduszności, w uprzejmości, w Duchu Świętym, w miłości nieobłudnej, W słowie prawdy, w mocy Bożej; przez oręż sprawiedliwości ku natarciu i obronie, Przez chwałę i hańbę, przez zniesławienie i przez dobrą sławę; jako zwodziciele, a jednak prawi, Jako nieznani, a jednak znani, jako umierający a oto żyjemy; jako karani, a jednak nie zabici, Jako zasmuceni, ale zawsze weseli, jako ubodzy, jednak wielu ubogacający, jako nic nie mający, a jednak wszystko posiadający.” (w.4-10).

W naszym tytułowym wersecie (Fil. 2:15) apostoł Paweł wskazuje, że mamy się trzymać Słowa żywota pośród rodu złego i przewrotnego. Oznacza to, że nie powinniśmy powstrzymywać się przed świadczeniem Prawdy tylko dlatego, że większość osób, z którymi mamy kontakt to nie chrześcijanie. Jeśli pozwolimy Prawdzie świecić w złym świecie, nie wyrządzi to nam szkody, ani nie skazi czystości Prawdy. Ktoś mądrze powiedział, że statek na morzu jest bezpieczny dopóki morze nie znajdzie się na statku. Tak więc na tym polega nasza służba dla Prawdy. Mamy zachować się niesplamionymi przez świat i strzec czystości głoszonego przesłania, upewniając się, że nie ma w nim niczego ze światowej filozofii. Każdy wierny naśladowca Pana Jezusa, który przykłada do tego staranie, stanie się niczym latarnia, świecąca w mrocznym świecie, pełnym grzechu i smutku.

Nie mamy spodziewać się, że świat teraz się nawróci. Nie stało się tak za czasów apostoła Pawła i nie stanie się aż do ustanowienia przyszłego Królestwa Chrystusowego. Apostoł Paweł głosił te słowa przewrotnemu i złemu pokoleniu, a każde pokolenie od tego czasu było takie same. Przewrotność determinuje niechęć poddania się Bożemu kierownictwu.

NIECH NASZE ŚWIATŁO ŚWIECI

Nieuczciwość nie zawsze jest jawną formą niegodziwości – jest jak wykrzywiona linia, która wygina się w różne strony i może znajdować się zarówno po dobrej, jak i złej stronie. W takich warunkach nasze światło ma świecić. „Ale wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do cudownej swojej światłości” (1 Piotr. 2:9)

Gdy Boża miłość wypełnia nasze serca, odczuwamy nieprzemożone pragnienie by opowiadać o Ewangelii i obietnicach przyszłego królestwa Prawdy i sprawiedliwości, które zostanie ustanowione na przywróconej do doskonałości ziemi. My, którzy znamy plan Boży i Jego miłość, nie powinniśmy ustawać w naszej gorliwości tylko dlatego, iż wiemy, że świat się nie nawróci dopóki nie przyjdzie odpowiedni czas. Pozwólmy naszemu światłu świecić się w ciemności, gdzie znajdą się jednostki, do których Pan trafi poprzez głoszone im przesłanie i otrzymamy wielkie błogosławieństwo.