fbpx

Lewitujący Hindus na Rynku w Krakowie

Chyba każdy już widział Lewitującego Hindusa w Krakowie, dla tych, którym temat jest obcy (w co nie wierze), poniżej prezentacja “magii” 🙂

Wygląda to naprawdę świetnie, ja osobiście oniemiałem jak to zauważyłem pierwszy raz. Efekt jest powalający. Liczne spekulacje w Internecie odpowiadają jak to jest zrobione, a że wszystkie mówią o tym samym, to spekulacjami one już raczej nie są. Z odpowiedzią przychodzi nam BBC:

Ot i magia prysła 😀 OK, śmiech, śmiechem, ale widząc tą sztuczkę nasunęła mi się pewna myśl. Iluż to ludzi jest dziś, a w przeszłości to ze zdwojoną siłą było zwodzonych przez horoskopy, wróżki, astrologów i inne medium? Hindus w Krakowie to żart, ale zrozpaczeni ludzie, którzy nie wiedzą co mają w życiu począć i idą do wróżki, która ewidentnie naciąga tylko na kasę, już żartem nie jest. Ci ludzie (bardzo często wierzący) zamiast iść do Chrystusa idą do człowieka. Ten kto widzi nadzieję w człowieku naraża się na przekleństwo:

“To mówi Pan: Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzaka na stepie, nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście; wybiera miejsca spalone na pustyni, ziemię słoną i bezludną” (Jr 17:5-6)

Zjawiska paranormalne (pomijając naszego krakowskiego hindusa ;p) zawsze były, są i będą. Powiedzmy sobie szczerze, że szatan moc ma, i czynić rzeczy dziwne może. Pewnych zjawisk nie da się wyjaśnić, nie mniej można nim ulegać. Niektórzy, zrozpaczeni ludzie to robią, bardzo często pod wpływem (ciemnego) impulsu. Biblijnym przykładem jest tutaj Król Saul (2 Samuela 28), który zamiast do Boga, poszedł do wróżki w miejscowości En-Dor, aby tam poradzić się zmarłego już jakiś czas temu proroka Samuela. Oczywiście żadnej rozmowy nie było z Samuelem w rzeczywistości, ale Saul co chciał to usłyszał. Dziś jest podobnie, idziemy i płacimy, a skoro “klient nasz pan” to słyszymy to co chcemy.
Ludzie, którzy zajmują się tego typu działalnością i dają innym fałszywą nadzieję narażają się Bogu. Konsekwentnie ci, którzy do takich osób chodzą również:

“Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza” (Pwt 18:10-12)

“Jeżeli jaki mężczyzna albo jaka kobieta będą wywoływać duchy albo wróżyć, będą ukarani śmiercią. Kamieniami zabijecie ich. Sami ściągnęli śmierć na siebie” (Kpł 20:27)

“Także przeciwko każdemu, kto się zwróci do wywołujących duchy albo do wróżbitów, aby uprawiać z nimi nierząd, zwrócę oblicze i wyłączę go spośród jego ludu” (Kpł 20:6)

To wszystko, to nie jest jakaś moja nagonka, to konsekwencja czytania Biblii. To prawda, że mówię o poważnych rzeczach, ale są też i te “błache”: pechawa ’13’, czarny kot, klucze na stole, rozsypana sól. Nie jest to przyrównane do wywoływania duchów, ale jest to także obrazą Boga. Dziwne? Wcale nie. Każdy przesąd ma swoją historię, swoje źródło. Takie przesądy mają swoje źródło w religiach pogańskich, bądź wywodzą się z pogańskich praktyk. Dla przykładu: czy podaje się rękę przez próg? Nie! A dlaczego?

“Tymczasem Filistyni zabrawszy Arkę Bożą zanieśli ją z Eben-Haezer do Aszdodu. Wzięli następnie Filistyni Arkę Bożą i wnieśli do świątyni Dagona i ustawili przed Dagonem. Gdy wczesnym rankiem mieszkańcy Aszdodu wstali oto Dagon leżał twarzą do ziemi przed Arką Pańską. Podniósłszy Dagona znów ustawili go na jego miejscu. Ale gdy następnego dnia wstali wczesnym rankiem, zauważyli, że Dagon znów leży twarzą do ziemi przed Arką Pańską, a głowa Dagona i dwie dłonie rąk są odcięte na progu, na swoim miejscu pozostał jedynie tułów Dagona. Dlatego właśnie kapłani Dagona i wszyscy wstępujący do domu Dagona nie depczą progu Dagona w Aszdodzie do dnia dzisiejszego (1 Sm 5:1-5)

Tak, oczywiście – żadnego związku nie ma…

Jako chrześcijanie musimy z całą stanowczością odrzucić wszelkie pogańskie praktyki, gdyż dla tego typu uczynków w Królestwie Bożym miejsca nie ma…

“Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą (Ga 5:19-21)