Nowe życie w domu

„Ulegając jedni drugim w bojaźni Chrystusowej.” – List świętego Pawła do Efezjan, Rozdział 5:21

Nasz tytułowy werset ustanawia chrześcijańską zasadę o wzajemnej uległości wobec siebie nawzajem, jako dowód czci dla Boga i posłuszeństwa jego Słowu. Apostoł Paweł wyraża podobną myśl w innym fragmencie Pisma, mówiąc: „Jedni drugich brzemiona noście, a tak wypełnicie zakon Chrystusowy.” (Gal. 6:2).

W dalszej części naszej lekcji chcemy zauważyć, iż tworzenie jedności w Chrystusie nie unieważnia różnych rodzinnych ziemskich zależności, które istnieją w rodzinie, jak zostało to ustanowione przez Pana Boga. „Żony, bądźcie uległe mężom swoim jak Panu, Bo mąż jest głową żony, jak Chrystus Głową Kościoła, ciała, którego jest Zbawicielem Ale jak Kościół podlega Chrystusowi, tak i żony mężom swoim we wszystkim. Mężowie, miłujcie żony swoje, jak i Chrystus umiłował Kościół i wydał zań samego siebie, Aby go uświęcić, oczyściwszy go kąpielą wodną przez Słowo, Aby sam sobie przysposobić Kościół pełen chwały, bez zmazy lub skazy lub czegoś w tym rodzaju, ale żeby był święty i niepokalany. Tak też mężowie powinni miłować żony swoje, jak własne ciała. Kto miłuje żonę swoją, samego siebie miłuje. Albowiem nikt nigdy ciała swego nie miał w nienawiści, ale je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus Kościół” (Efez. 5:22-29).

Takie poddaństwo przedstawia związek pomiędzy Chrystusem a Kościołem. Taka uległość żony jest aktem oddania pełnego miłości i wiąże się ona ze wszystkimi rzeczami, które są spowodowane duchem świętości, czystości i bezinteresowności. Właściwie doświadczeni mężowie zauważą, że ich obowiązkiem jest kochać, dbać i chronić żony tak, jak Chrystus czyni to dla Kościoła.

Apostoł Paweł kończy swój wywód na ten temat odnosząc się do instytucji małżeństwa (1 Moj. 2:24) i, wspomniawszy o wielkiej tajemnicy odwiecznego Bożego celu powołania ludzi do uczestnictwa w ciele Chrystusowym aby błogosławić całą ludzkości, podsumowuje relację, jaka powinna istnieć między mężem a żoną (Ef. 5:31-33).

Kolejnym z aspektów relacji rodzinnych jest wzajemne poczucie odpowiedzialności rodziców za dzieci oraz dzieci za rodziców. „Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom swoim w Panu, bo to rzecz słuszna. Czcij ojca swego i matkę, to jest pierwsze przykazanie z obietnicą: Aby ci się dobrze działo i abyś długo żył na ziemi.” (Efez. 6:1-3).

Zazwyczaj dzieci odzwierciedlają zasady, które widziały u swoich rodziców. Starając się te zasady praktykować, nawet gdy dorastają i czują presję otoczenia wśród swoich rówieśników, to jeśli rodzice są konsekwentni, kochający i cierpliwi, stali w swoich przekonaniach, dzieci raczej nie oddalają się za bardzo. Jako jedną z przyczyn nieposłuszeństwa dzieci w dzisiejszych czasach oraz okazywania przez nich lekceważenia jest brak dobrych wzorców do naśladowania w rodzinie.

Odpowiedzialność za wychowywanie dzieci w chrześcijańskim duchu jest bardzo duża. „A jeśli kto o swoich, zwłaszcza o domowników nie ma starania, ten zaparł się wiary i jest gorszy od niewierzącego.” (1 Tym. 5:8). Nie chodzi tu oczywiście jedynie o zapewnianie dóbr materialnych, ale również o wychowywanie dzieci w bojaźni Bożej.