fbpx

Tego co w górze szukając

„Jeśli bowiem według ciała żyjecie, umrzecie; ale jeśli Duchem sprawy ciała umartwiacie, żyć będziecie.” List świętego Pawła do Rzymian, Rozdział 8, Werset 13

Pan Jezus, po ostatniej figuralnej wieczerzy paschalnej obchodzonej z uczniami, wziął resztkę przaśnego chleba i nieco soku z owocu winorośli i ustanowił pamiątkę swej zbliżającej się śmierci jako pozafiguralny baranek. „A gdy oni jedli, wziął Jezus chleb i pobłogosławił, łamał i dawał uczniom, i rzekł: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje. Potem wziął kielich i podziękował, dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy; Albowiem to jest krew moja nowego przymierza, która się za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. Ale powiadam wam: Nie będę pił odtąd z tego owocu winorośli aż do owego dnia, gdy go będę pił z wami na nowo w Królestwie Ojca mego.” (Mat. 26:26-29).

NOWA FIGURA

Nasz Pan nie ustanowił innej, bądź bardziej znaczącej Paschy. Wręcz przeciwnie, figura ta miała się wypełnić tego samego dnia za kilka godzin poprzez Jego śmierć na krzyżu. Nasz Pan pragnął, aby uczniowie przypominali sobie o tym wypełnieniu obchodząc Pamiątkę, ustanowioną ostatniej figuralnej paschalnej nocy. Wyrażenie „to czyńcie na pamiątkę moją” wskazuje, że nowa Pamiątka powinna zastąpić dawną Paschę. Obchodzenie tej drugiej okazało się już więcej niepotrzebne z racji wypełnienia symbolu na Kalwarii. Tak jak nie byłoby właściwym albo zgodnym z prawem, aby obchodzić Paschę w jakimkolwiek innym czasie niż wyznaczony przez Pana Boga, tak samo nie byłoby właściwym upamiętniać wypełnienie tej figury w innym czasie niż jej rocznica.

Gdy zbliża się czas obchodzenia pamiątki śmierci naszego Pana, poświęceni koncentrują swe myśli wokół Jego doświadczeń, zwłaszcza tych, o których apostoł Paweł pisze, że były w szczególności konieczne, aby uczynić go doskonałym Najwyższym Kapłanem Boga. „I chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał, A osiągnąwszy pełnię doskonałości, stał się dla wszystkich, którzy mu są posłuszni, sprawcą zbawienia wiecznego” (Hebr. 5:8-9).

Apostoł Paweł wyjaśnia, że cierpienia i upokorzenia nie były ciągiem przypadkowych nieszczęśliwych wypadków, jakie spotkały naszego Pana. Były to elementy misternie przygotowanego procesu, zaplanowanego, aby wyrobić i ukazać charakter wymagany na urząd kapłana, na który to powołał go Pan Bóg. „Przysiągł Pan i nie pożałuje, Tyś kapłanem na wieki.” (Hebr. 7:21). Jego wytrwałość w obliczu najcięższych prób mających miejsce przed wieloma świadkami dowiodła, że był osobą doskonałą i wyjątkową na to stanowisko. Dzięki temu założony został mocny fundament, na którym owi świadkowie oraz ci, którzy później im uwierzą w wieku Ewangelii, mogą złożyć swą nadzieję zamieszkania z Nim we właściwym czasie.

SYMBOL UDZIAŁU W CIERPIENIU

Apostoł Paweł wyraźnie pisze, że nadzieję tę realizować będą tylko ci, którzy z własnej woli dzielić będą z Panem cierpienia dla sprawiedliwości. „Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy. A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Bożymi, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko razem z nim cierpimy, abyśmy także razem z nim uwielbieni byli.” (Rzym. 8:16-17). „Jeśli z nim wytrwamy, z nim też królować będziemy; jeśli się go zaprzemy, i On się nas zaprze” (2 Tym. 2:12). Uczestniczenie w cierpieniach w czasie wieku Ewangelii jest dowodem na to, że Pan i jego uczniowie są tego samego Ducha. Każde upamiętnienie jego śmierci podkreśla tę jedność.

Paweł, jedyny apostoł, który nie był naocznym świadkiem ustanawiania uroczystości Pamiątki, relacjonuje, co zmartwychwstały Pan przekazał mu na temat tego święta. „Albowiem ja przejąłem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy, której był wydany, wziął chleb, A podziękowawszy, złamał i rzekł: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje za was wydane; to czyńcie na pamiątkę moją. Podobnie i kielich po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to nowe przymierze we krwi mojej; to czyńcie, ilekroć pić będziecie, na pamiątkę moją. Albowiem, ilekroć ten chleb jecie, a z kielicha tego pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie, aż przyjdzie.” (1 Kor. 11:23-26).

Apostoł rozumiał, że ceremonia Pamiątki obrazuje więź, unię, związek pomiędzy Chrystusem i Kościołem, doświadczonym przez cierpienia. „Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest społecznością krwi Chrystusowej? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością ciała Chrystusowego? Ponieważ jest jeden chleb, my, ilu nas jest, stanowimy jedno ciało, wszyscy bowiem jesteśmy uczestnikami jednego chleba.” (1 Kor. 10:16-17). Za każdym razem w sercach poświęconych okres Pamiątki na nowo odświeża uczucie ich wdzięczności za społeczność i jedność z Panem i jego uczniami przez cierpienia w czasie obecnego wieku Ewangelii.

SZCZEGÓLNE ZAPROSZENIE

Sam Chrystus podkreślił, że ci, którzy pragną mieć udział w jego Królestwie, muszą dowieść tego pragnienia poprzez pokorne uczestnictwo w cierpieniu. „Czy możecie pić kielich, który Ja piję albo być ochrzczeni tym chrztem, którym Ja jestem chrzczony?” (Mar. 10:38). Wszyscy, którzy się poświęcili, usłyszeli wcześniej i przyjęli zaproszenie Pana do uczestnictwa w jego chrzcie.

Apostoł Paweł wyjaśnia, że chrzest w Chrystusa jest chrztem w śmierć. „Czyż nie wiecie, że my wszyscy, ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, w śmierć jego zostaliśmy ochrzczeni?” (Rzym. 6:3). Poświęceni przysięgli kroczyć za nim aż do śmierci, porzucając tym samym drogę, którą podąża świat. Uczniowie Pańscy co roku uczestniczą w symbolach, które upamiętniają jego śmierć oraz uważają za przywilej uczestniczyć z Panem w cierpieniach. Przypominają sobie fakt, że ci, którzy uczestniczyli w uroczystości za pierwszym razem, czynili to na jego szczególne zaproszenie oraz że ci wszyscy, którzy później odpowiedzieli na zaproszenie, wyrzekli się również tego, co ziemskie.

WSPÓLNE ZOBOWIĄZANIE

Ci, którzy wyrzekli się swej własnej woli aby służyć woli Bożej, mają udział we wspólnym zobowiązaniu. W symbolice Pamiątki Pańskiej wspólne zobowiązanie się sprawie Bożej można porównać do bochenka chleba. Chleb składa się z wielu pojedynczych ziarenek, które po wymieszaniu tworzą jedną całość. Ważną lekcją jest to, że gdyby wszystkie pojedyncze ziarenka zachowały swoją odrębność, niemożliwe by było wytworzenie chleba. Jeśli odniesiemy to do poświęconych wieku Ewangelii, to możemy zobaczyć tu myśl, że ci, którzy po poświęceniu nadal zachowują swoją własną wolę, nie mogą stać się częścią jednego chleba. W taki sam sposób uczestniczymy w kielichu, na który składa się wiele winogron. Winogrona się rozgniata, a zatem tracą one swoje indywidualne właściwości.

Możemy dalej wnioskować, że całkowite poddanie się procesowi zmiany jest dla poświęconych sprawą życia i śmierci. Apostoł wskazuje na tę konieczność, mówiąc: „Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza. A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe. Powiadam bowiem każdemu spośród was, mocą danej mi łaski, by nie rozumiał o sobie więcej, niż należy rozumieć, lecz by rozumiał z umiarem stosownie do wiary, jakiej Bóg każdemu udzielił. Jak bowiem w jednym ciele wiele mamy członków, a nie wszystkie członki tę samą czynność wykonują, Tak my wszyscy jesteśmy jednym ciałem w Chrystusie, a z osobna jesteśmy członkami jedni drugich.” (Rzym. 12:1-5).

NOWY STAN

Kto przyjmuje czyjąś wolę, w obrazie staje się martwy jako jednostka. Biblia przedstawia poświęcenie jako śmierć, jeśli tylko poświęceni umartwiają własną wolę i zaczynają żyć według woli Bożej. Apostoł Paweł mówi do poświęconych: „Umarliście bowiem, a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu” (Kol. 3:3). Życie takiego człowieka „jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu” i staje się on „nowym stworzeniem”, spłodzonym z woli Boga. „Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe.” (2 Kor. 5:17).

Nowe Stworzenie nie posiada własnej woli. Staje się członkiem większego ciała, którego Jezus Chrystus jest głową. „Albowiem jak ciało jest jedno, a członków ma wiele, ale wszystkie członki ciała, chociaż ich jest wiele, tworzą jedno ciało, tak i Chrystus; Bo też w jednym Duchu wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno ciało – czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni, i wszyscy zostaliśmy napojeni jednym Duchem. Albowiem i ciało nie jest jednym członkiem, ale wieloma. … Wy zaś jesteście ciałem Chrystusowym, a z osobna członkami.” (1 Kor. 12:12-14,27). Chrystus składa się z jednego ciała o wielu członkach, Kościoła, oraz z jednej głowy, jaką jest Jezus Chrystus.

Członkowie ciała Chrystusowego mają szukać spraw duchowych, które oddalają upór indywidualnej woli. Swoje uczucia mają pokładać nie w tym, co ziemskie. Jest to konieczność: „O tym, co w górze, myślcie, nie o tym, co na ziemi.” (Kol. 3:2). Ten, kto chce zachować serce w Bożej miłości, musi hamować swoje ziemskie pragnienia i pożądliwości, a serce posilać rzeczami duchowymi.

UMARTWIANIE ŚWIATOWYCH POŻĄDLIWOŚCI

Rzeczy tego świata pociągają z natury ludzkość, chociaż uległy one znacznemu zepsuciu podczas rządów Szatana. Ziemskie rzeczy, mimo, że skażone i zepsute, kuszą nawet tych, którzy miłują sprawiedliwość i nienawidzą nieprawości. Apostoł Paweł określa kierunek, jaki należy obrać, aby uniknąć tych niebezpiecznych powabów. Mówi: „Umartwiajcie tedy to, co w waszych członkach jest ziemskiego: wszeteczeństwo, nieczystość, namiętność, złą pożądliwość i chciwość, która jest bałwochwalstwem” (Kol. 3:5). Możemy tu zauważyć, że nie doradza on odizolowania się w kryjówce od ziemskich pożądliwości, lecz raczej, aby umartwiać zakorzenione w ciele ziemskie pragnienia, będące źródłem pokus.

CIELESNE OBCIĄŻENIA

Apostoł, kiedy wyszczególnia różne nieczystości i pożądliwości, które rodzą się z namiętności ciała oraz miłości do świata, zaczyna od najbardziej oczywistego przykładu, a kończy na najdelikatniejszym. „Wszeteczeństwo” – jawne zło za czasów apostoła Pawła, tak jak i w dzisiejszych czasach – przytoczone jest ku przestrodze świętym Pańskim jako przykład najbardziej oczywistego cielesnego grzechu. Druga w kolejności, powiązana z wszeteczeństwem, występuje „nieczystość”. Spłodzeni z Ducha mają mieć czyste serce. Jednak ich członki stykają się z ziemią. Mają kontakt ze skażoną ludzką naturą. Przez ten kontakt narażeni są na zakażenie. Każda plamka czy zmarszczka wymaga oczyszczenia wodą przez święte Słowo (Ef. 5:26). Należy także strzec się nadmiaru namiętności; jeśliby w poszukiwaniu ziemskich rzeczy lud Boży wykraczał poza swoje potrzeby, dowodziłoby to, że obdarowuje je miłością i szacunkiem, które należą się Bogu.

„Zła pożądliwość” to wewnętrzne, skryte pożądanie – pragnienie niedozwolonych rzeczy. Apostoł plasuje ją na wyższym miejscu w hierarchii zła tego świata. Lud Boży wie, czym jest grzech i zło, rozpoznaje je i zmaga się z nimi. Co więcej, ma on odrzucić z serca każdą tęsknotę, każde pragnienie rzeczy, których Pan Bóg nie akceptuje w pełni. Lud Boży, omijając straszliwą niemoralność, nie może skrywać w sercu sympatii do rzeczy mniej przez Niego potępianych, ani pragnąć ich, gdyby nie były zabronione. „Chciwość” zakańcza listę rzeczy, które Nowe Stworzenie musi zwalczać aż do śmierci. Apostoł stwierdza, że chciwość jest pewną formą bałwochwalstwa. To jedna z najbardziej nęcących pokus, jakie lud Boży doświadcza. To szukanie zaspokojenia w innych rzeczach niż miłość Boża. Nowe Stworzenie nie powinno bardziej kochać żony, męża, dzieci czy ziemskich skarbów niż kocha Pana. „Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien.” (Mat. 10:37).

ZNIENAWIDZENI PRZEZ ŚWIAT

Pan Jezus powiedział: „Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że mnie wpierw niż was znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, ale Ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi.” (Jan. 15:18-19). „To powiedziałem wam, abyście we mnie pokój mieli. Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat.” (Jan. 16:33). Apostoł Paweł dodaje do słów naszego Pana: „Tak jest, wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie znosić będą.” (2 Tym. 3:12). Słowa te okazały się prawdą przez cały wiek Ewangelii aż do dnia dzisiejszego. Ciało Chrystusowe, gdy stanowczo opiera się powabom rzeczy ziemskich i podąża za głową, ściąga na siebie pogardę świata.

UMIŁOWANI PRZEZ BOGA

Nasz Mistrz kroczył bardzo trudną i wąską drogą. Był stale z każdej strony nękany przez różne moce pragnące jego zagłady. Nasz Pan, zniesławiany i wyśmiewany, codziennie składał swoje życie w ofierze aby czynić wolę Ojca, ratować świat, który go ani nie cenił, ani rozumiał. Tak samo jego uczniowie nie mają szukać wygód w tym świecie, lecz raczej „dopełniać niedostatku udręk Chrystusowych” (Kol. 1:24). Zdanie to podkreśla fakt, że uczniowie mają być posłuszni aż do śmierci. Powinni aż do śmierci poświęcać swoje życie w ofierze, tak, jak On to czynił. Mają cierpieć jako członkowie ciała Chrystusowego, o którym mówili prorocy, gdy zapowiadali o cierpieniach Chrystusa i następującej po niej chwale. Ten, kto zwycięży świat, ducha swawoli, a także pokusę wygody i upór, otrzyma koronę zwycięzcy. „Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota.” (Obj. 2:10).

Apostoł zwraca się do tych, którzy służą Panu z całego serca, ze wszystkich swoich możliwości, oraz do tych, którzy są wolni od potępienia. Mówi: „Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie.” (Rzym. 8:1). Wierni chodzą w duchu prawdy i sprawiedliwości. Czynienie czegokolwiek innego byłoby dla nich utratą nowych skłonności, nowej woli, nowego umysłu; staliby się martwi dla nadziei otrzymania wspaniałych i drogich obietnic, które na początku pociągnęły ich do poświęcenia. „Przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury, uniknąwszy skażenia, jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość.” (2 Piotr. 1:4).

Oznaczałoby to, że dziecko Boże utraciło niebiańską perspektywę widoku oraz celu, które apostoł Paweł wystawił przed nim w nawołującym liście do braci w Kolosach. „Przeto przyobleczcie się jako wybrani Boży, święci i umiłowani, w serdeczne współczucie, w dobroć, pokorę, łagodność i cierpliwość, Znosząc jedni drugich i przebaczając sobie nawzajem, jeśli kto ma powód do skargi przeciw komu: Jak Chrystus odpuścił wam, tak i wy. A ponad to wszystko przyobleczcie się w miłość, która jest spójnią doskonałości.” (Kol. 3:12-17).

Jakże właściwym i koniecznym jest, by ci, którzy są w pełni poświęceni służbie Bożej, raz do roku z całą mocą przypominali sobie o podstawach swojego pojednania z Panem Bogiem i o następującej po nim uprzywilejowanej społeczności z ukochanym Synem. Spłodzeni z Ducha, przyjmując emblematy z tymi, którzy podobnie jak oni wstąpili na wąską drogę, będą świadomi rzeczywistości ukrytej za symbolami; rzeczywistości śmierci i cierpień naszego Pana, rzeczywistości przywileju współuczestnictwa oraz rzeczywistości pokoju.