Czy Biblia jest autentyczna?

Temat ten jest zapewne tak stary jak sama Księga i religie, które się na nią powołują. Biblia nie jest jedynym tekstem religijnym, na który powołują się ludzie, by dowieść słuszności swoich wierzeń. Znamy Koran, Wedy, Księgę Mormona, nie uznajemy ich, a uważamy, że zapis biblijny jest natchnionym słowem samego Pana Boga. Dlaczego? Co mnie, co Ciebie do tego przekonuje?

Co oznacza autentyczność Biblii?

Autentyczność Pisma Świętego jest równoznaczna z potwierdzeniem lub zaprzeczeniem istnienia Pana Boga. Biblia jest jedyną namacalną wskazówką, jaką mamy na Jego istnienie, Jego charakter, Jego zamiary, Jego wolę. Kwestionowanie prawdziwości Biblii jest kwestionowaniem istnienia Pana Boga.

Według klasycznej definicji prawda to zgodność faktów z rzeczywistością. Z tego wynika, że aby dowieść prawdziwości jakiegoś tekstu trzeba sprawdzić, czy wszystkie przedstawione w nim fakty są w całości zgodne z rzeczywistością. Biblia ma (w zależności od wydania) ponad 1000 stron, była pisana przez wielu autorów, całe jej fragmenty są alegoryczne, poetyckie i celowo niejednoznaczne. („Chwałą Bożą jest rzecz ukryć, a chwałą królów rzecz zbadać”. – Przyp. 25:2) W dodatku była pisana przez kilka tysięcy lat, a w wielu fragmentach dotyczy spraw, które jeszcze nie nastąpiły (!). Nie da się metodą naukową jej sprawdzić i przeprowadzić dowodu ani na jej fałsz, ani na jej prawdę. Co nie znaczy, że nie można próbować odnieść się do zawartych w niej informacji, jako potwierdzających jej oryginalność.

Dowody na autentyczność Biblii

Wymienię ich kilka. Pierwsza ich grupa to argumenty historyczne. Duża liczba historii biblijnych znajduje potwierdzenie w historii świeckiej. Można tu wspomnieć o bitwie faraona Necho pod Megido czy niewoli babilońskiej. Są jednak w Piśmie Świętym fakty opisujące wydarzenie czy wręcz całe narody, których istnienie świecka historia odrzucała, żeby później przyznać Biblii rację. Klasycznym tego przykładem jest nieuznawanie istnienia cywilizacji chetejskiej, tymczasem w opisie życia Abrahama i Dawida jest mowa o Efronie i Uriaszu Chetejczyku. Po wielu latach wyśmiewania się na przełomie XIX i XX wieku przyznano, że biblijne opisy istnienia tego ludu są zgodne z prawdą. Dokładnie tak samo wygląda sprawa dotycząca Asyrii, a przede wszystkim jej stolicy Niniwy. Przez wiele lat nauka odrzucała jej istnienie. Dopiero badania archeologiczne z połowy XIX wieku potwierdziły, że nie tylko było takie miasto, ale że było położone w miejscu, na które wskazuje Biblia (1 Mojż.10:8–12) oraz jak wyglądało (Jonasz 3:3).

Innym ciekawym fragmentem jest niepozorny zapis Ijoba 38:31 – Czy połączysz gwiazdy Plejad? Rozluźnisz więzy Oriona? Orion był i jest jedną z ulubionych konstelacji na niebie, z powodu łatwości jego obserwacji. Jednak to, że gwiazdy tworzące Oriona oddalają się od siebie („rozwiążesz pasek Oriona”) i kiedyś w dalekiej przyszłości ten gwiazdozbiór przestanie istnieć, a przynajmniej będzie wyglądał zupełnie inaczej, udowodniono dopiero całkiem niedawno, dokonując szalenie precyzyjnych pomiarów, za pomocą bardzo skomplikowanych urządzeń, o których dawni astronomowie nie mogli nawet marzyć. Tak samo sprawa się ma z Plejadami, które są najbardziej znaną gromadą widoczną gołym okiem. Otóż w przeciwieństwie do Oriona, gwiazdy tworzące Plejady pędzą przez Wszechświat nie zmieniając odległości pomiędzy sobą, jak gdyby były ze sobą połączone. Przypadek? Dla mnie nie.

Dzisiejsze podejście

Jednak to, co wyżej przedstawiłem, jak i wiele innych argumentów jest dowodem dla przekonanego. Umacniają to, co uznaję. Jednym z największych problemów dzisiejszych czasów jest brak możliwości udowodnienia ogółowi ludzi czegokolwiek. Na każdy argument, choćby najbardziej oczywisty, znajdą się kontrargumenty, które go podważają i osoby, które nigdy go nie uznają. Dotyczy to spraw tak oczywistych jak kulistość Ziemi, czy skuteczność szczepionek. Wokół tych spraw mnożą się absurdalne teorie spiskowe, napędzane przez wolność i łatwość publikacji w Internecie. Dzisiaj jak nigdy aktualne jest pytanie Piłata: „Cóż jest prawda?”, skoro na każdy temat istnieją „prawdy alternatywne”. Dzisiaj żyjemy w świecie postprawdy. Każdy może powiedzieć „mnie to nie przekonuje”, co samo w sobie nie jest złe, jednak uznawanie na równi argumentów notorycznych kłamców, ignorantów i domorosłych profesjonalistów z rzeczywistymi specjalistami, prowadzi do zagubienia i powszechnego relatywizmu, już nie tylko moralnego.

Wiara jest niezbędna

Piszę o tym, bo jak wyżej wspominałem, nie sposób udowodnić tego, że Pismo Święte jest całkowitą prawdą, że pochodzi od Pana Boga i jest wszystkim, co jest nam potrzebne. W to trzeba UWIERZYĆ. Tak naprawdę trzeba w życiu uwierzyć tylko w tą jedną rzecz. Reszta jest tylko logicznym rozumowaniem wynikającym z tej wiary. Jeśli przyjmiemy, że Biblia jest prawdziwa, musimy także przyjąć, że istnieje Pan Bóg, że nagradza tych, którzy Mu służą, że dał Swojego Syna na wybawienie wszystkim ludziom, że przyjdzie Jego Królestwo, że nie potrzeba niczego udowadniać, że gdyby On tego chciał przekonałby wszystkich, nawet największych sceptyków. Jednak Pan Bóg tego (przynajmniej na razie) nie chce, bo Jemu podoba się WIARA. Błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli – Jan 20:29. Biblia nie potrzebuje argumentów, ona jest argumentem.

Poznanie prawd zawartych w Biblii zawsze powoduje zachwyt nad pięknem i harmonią Bożego działania. Pan Bóg ma Plan, który realizuje się na naszych oczach, a którego opis zawarł w Piśmie Świętym. Książka Boski Plan Wieków wyjaśnia go, opisując na podstawie wersetów Pisma Świętego świat który nas otacza oraz to, co nas czeka w przyszłości. Możesz zamówić ją zupełnie za darmo:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *