Co to znaczy, że Jezus zniósł Zakon?

To pytanie jest o tyle ważne, że w sposób pośredni wskazuje w jaki sposób chrześcijanie powinni podchodzi do Starego Testamentu. Niejednokrotnie, błędne zrozumienia właściwego podejścia Pana Jezusa do Zakonu Mojżesza, powoduje, że współcześni chrześcijanie nie tyle co nie studiują zapisów Starego Testamentu, ale wręcz bagatelizują te zapisy: tak historie jak i proroctwa, które odnoszą się wszakże i do nas, a zwracają uwagę jedynie na Księgę Psalmów, jako zbiór emocjonalnych wersetów oddających stan serca ich autorów.

Stwierdzenie odnoszące się do tego, że Jezus “zniósł zakon”, znajduje się Efezjan 2:15 i brzmi następująco: “On zniósł zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka”. Jednak, gdybyśmy dosłownie trzymali się słowa zapisanego przez apostoła Pawła, to znaleźlibyśmy słowo przeczące słowom ap. Pawła w Mateusza 5:17, które mówią: “Nie mniemajcie, że przyszedłem rozwiązać zakon albo proroków; nie przyszedłem rozwiązać, lecz wypełnić.” Tym samym można dostrzec, że istotą jest zrozumienie misji Jezusa: co to znaczy, że Jezus wypełni Zakon Mojżeszowy?

Czy Zakon jest faktycznie Mojżeszowy?

Używamy pewnego skrótu myślowego. Zakon jest Boży, a jedynie podany do ręki Mojżesza, wspomina o tym Szczepan: On [Mojżesz] ci to w czasie zgromadzenia na pustyni pośredniczył między aniołem, który do niego mówił na górze Synaj, a ojcami naszymi, on też otrzymał słowa żywota, aby je nam przekazać.” (Dzieje Ap. 7:38) i apostoł Paweł: „Czymże więc jest zakon? Został on dodany z powodu przestępstw, aż do przyjścia potomka, którego dotyczy obietnica; a został on dany przez aniołów do rąk pośrednika(Gal. 3:19)

Jaką rolę pełnił Zakon?

Apostoł Paweł wskazuje, że Zakon (który był nadany Żydom), był „przewodnikiem do Chrystusa”: „Tak więc zakon był naszym przewodnikiem do Chrystusa, abyśmy z wiary zostali usprawiedliwieni.” (Gal 3:24) Tym samym, należy zauważyć, że Zakon Mojżeszowy, który często kojarzymy jako zbiór żydowskich rytuałów i przepisów dotyczących ofiar, miał zasadniczy cel, jakim było poznanie Jezusa, ponieważ Zakon i Prorocy świadczyli o Jezusie, ale niestety nie wszyscy to dostrzegli (wtedy jak i dziś): „Potem rzekł do nich: To są moje słowa, które mówiłem do was, będąc jeszcze z wami, że się musi spełnić wszystko, co jest napisane o mnie w zakonie Mojżesza i u proroków, i w Psalmach.” (Łukasza 24:22)

Jak zatem można uważać, że Jezus usunął Zakon Mojżeszowy i zastąpił go Zakonem Miłości? Jak Jezus mógł unieważnić Zakon Mojżeszowy, skoro ten właśnie Zakon (i Prorocy) świadczył o nim jako o Mesjaszu?

Czy Zakon nas obowiązuje?

Przytoczone słowa z Galacjan 3:19 wskazują na określony czas trwania zakonu: „(…) aż do przyjścia potomka(…)”. Apostoł Paweł wskazuje, że Zakon Mojżeszowy ma swój koniec i tym końcem jest Chrystus: „Albowiem końcem zakonu jest Chrystus, aby był usprawiedliwiony każdy, kto wierzy” (Rzym. 10:4)

Zakon Mojżeszowy zawierał przepisy prawa, które nakazywały postępować tak, aby człowiek mógł żyć. Jeśli człowiek zgrzeszyłby, to musi umrzeć. A że wszyscy są grzesznikami, o tyle Zakon nie mógł dać człowiekowi zbawienia, bo nie ma nikogo kto by nie grzeszył: „Bo wszyscy, którzy polegają na uczynkach zakonu, są pod przekleństwem; napisano bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego, co jest napisane w księdze zakonu.” (Gal 3:10). Zakon – doskonałe i sprawiedliwe Prawo Boże – w konfrontacji z grzeszną naturą człowieka, nie mógł przyprowadzić go do zbawienia: Albowiem czego zakon nie mógł dokonać, w czym był słaby z powodu ciała, tego dokonał Bóg: przez zesłanie Syna swego w postaci grzesznego ciała, ofiarując je za grzech, potępił grzech w ciele, aby słuszne żądania zakonu wykonały się na nas, którzy nie według ciała postępujemy, lecz według Ducha.” (Rzym 8:3-4)

Jezus a Zakon Mojżesza

I to właśnie Jezus – wypełniając Zakon w 100% – stał się beneficjentem błogosławieństw jakie Zakon Mojżeszowy dawał: Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie” (Gal. 3:13)

Człowiek bez grzechu, poddał się urąganiom, cierpieniom i w końcu śmierci niezasłużenie – za nas: „Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywieść do Boga; w ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu.” (1 Piotra 3:18), a to wszystko pod Zakonem Mojżeszowym.

Efektem tego jest to, że zbawienie możemy osiągnąć, nie poprzez uczynki określone w Zakonie (tzn. prowadząc doskonałe życie), ale poprzez wiarę w tego (tzn. Jezusa), który tenże zakon wypełnił i ofiarował się jako przebłaganie za nasze grzeszne życie: „Tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu(…)” (Hebr. 9:28); „Który dał samego siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność, gorliwy w dobrych uczynkach.” (Tytusa 2:14)

Podsumowując

Jezus nie usunął Zakonu Mojżesza i nie zastąpił go jakimś innym prawem. Jezus wykonał zapisy Zakonu w 100% i swoją nagrodą (życie wieczne) złożył Bogu jako ofiarę za tych, którzy wierzą w imię Jego: Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony.” (Jana 3:16-17)

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *